czwartek, 26 kwietnia 2012

Think twice before you go.

To naprawdę dziwne, że nie znam chłopaka swojej najlepszej przyjaciółki. Ale Dejmi się pewnie na mnie obrazi jeśli zacznę rozmawiać z Panem Kluską, w sumie to chyba nie chcę żeby się na mnie obrażał. Potrzebuję nadal te swoje nerki, chociaż jedną obiecałam mu podarować, żeby było zabawniej.
Mam też zadatki na Sherlocka albo Holmesa, a podsłuchiwanie wychodzi mi lepiej niż obliczenia na chemii.
Powiedział też, że chciałby mnie zjeść. Mam nadzieję, że chodziło o jakiś wielce seksualny podtekst bo jak nie to zamieszkam u Chloe, a przy Chloe nic nie zrobi bo ją przecież wielbi. (TAK, DOBRZE CZYTASZ, EVANS.)
A Kamil stał się dziwny, przypomina tak troszkę męską wersję Klołi, to obrzydliwe. Ona cała jest jakaś słodko obrzydliwa.
Powinnam się uczyć matematyki, żeby było jeszcze zabawniej.
A niedługo będę stara, sexi ejtin i takie tam. Może w końcu urosną mi cycki albo ja cała urosnę bo aż mi się przykro robi jak Sajgona się tak garbi. Kręgosłup mu pęknie, a wtedy trudniej będzie mu zabijać ludzi.


Ach i kupiłam sobie kanarka, w imię nie swojej miłości.


4 komentarze:

  1. Teraz na pewno cię zjem,
    i wezmę nie tylko nereczki <3
    D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ci dam o mnie pisać na blogu!
    Co to, trudne sprawy? xD
    D.

    OdpowiedzUsuń
  3. HAHAHAHAHAHA, piszę o wybrańcach. O miłościach mojego życia, Dejmi :*
    Trudne sprawy, ukryta prawda, dlaczego ja i pamiętniki z wakacji w jednym. Welcome in real life <3

    OdpowiedzUsuń