Damon sobie gdzieś pojechał. Pozabijać i zjeść kilka niewinnych osób zapewne, a mi nudno i tęskno. Nie mam z kim wymyślać diabelskich planów na przejęcie kontroli nad światem. W sumie to fajny byłby ze mnie przywódca, mogłabym założyć sobie armię krasnali czy coś w ten deseń. I pozbyłabym się wszystkich możliwych jeziorek, zielonych i brzydkich, z glonami do których wszyscy lubią mnie wrzucać. A potem muszę myć sto razy głowę bo śmierdzę jak zgniła ryba. Już wolę być krasnalem niż rybą.
Nudzi mi się, Monroe mógłby wrócić, nie ma mnie kto przytulać. On wcale nie jest takim złym człowiekiem, lubi mnie przytulać! I kręcą go moje wnętrzności, ale mi ich jeszcze nie wyciął. To chyba miłość. Zamiast rozkochiwać w nim Chloe sama powinnam się w nim zakochać.
A co do Klołi, głupi z niej człowiek. Bardzo. Wyolbrzymia, robi afery i obraża mi mężczyznę idealnego.
Co to mężczyzny idealnego, again - rozjebał mi stopy. Jak na zło wcielone przystało wpieprzył mnie w jakieś krzaki, nie mogę teraz chodzić. Moje stopy wyglądają jakby przejechał po nich traktor i to nie raz, a chociażby z trzy! I kazał mi chodzić w obcasach po jakiś kamieniach i nie kamieniach.
Jestem zbyt dobrym człowiekiem by się z nimi wszystkimi zadawać i co najgorsze - jestem na to wszystko za inteligentna. Zaczynam powoli czuć się jak psychopata, chyba powinnam zmienić szkołę.
A tak w o ogóle to mój facet zostanie zabity przez Adolfa. Kota Adolfa. Nie wiem jak można być tak głupim jak Dejmon i wpuścić kota rozcinacza do pokoju w którym mieszka się z Polakiem. Właśnie sobie uświadomiłam, że "miłość mojego życia" jest Polakiem.
A tak w ogóle to, chciałby ktoś kanarka Kanarka?
+ za co tak bardzo nie kocham Kamila.
sobota, 28 kwietnia 2012
czwartek, 26 kwietnia 2012
Think twice before you go.
To naprawdę dziwne, że nie znam chłopaka swojej najlepszej przyjaciółki. Ale Dejmi się pewnie na mnie obrazi jeśli zacznę rozmawiać z Panem Kluską, w sumie to chyba nie chcę żeby się na mnie obrażał. Potrzebuję nadal te swoje nerki, chociaż jedną obiecałam mu podarować, żeby było zabawniej.
Mam też zadatki na Sherlocka albo Holmesa, a podsłuchiwanie wychodzi mi lepiej niż obliczenia na chemii.
Powiedział też, że chciałby mnie zjeść. Mam nadzieję, że chodziło o jakiś wielce seksualny podtekst bo jak nie to zamieszkam u Chloe, a przy Chloe nic nie zrobi bo ją przecież wielbi. (TAK, DOBRZE CZYTASZ, EVANS.)
A Kamil stał się dziwny, przypomina tak troszkę męską wersję Klołi, to obrzydliwe. Ona cała jest jakaś słodko obrzydliwa.
Powinnam się uczyć matematyki, żeby było jeszcze zabawniej.
A niedługo będę stara, sexi ejtin i takie tam. Może w końcu urosną mi cycki albo ja cała urosnę bo aż mi się przykro robi jak Sajgona się tak garbi. Kręgosłup mu pęknie, a wtedy trudniej będzie mu zabijać ludzi.
Ach i kupiłam sobie kanarka, w imię nie swojej miłości.
Mam też zadatki na Sherlocka albo Holmesa, a podsłuchiwanie wychodzi mi lepiej niż obliczenia na chemii.
Powiedział też, że chciałby mnie zjeść. Mam nadzieję, że chodziło o jakiś wielce seksualny podtekst bo jak nie to zamieszkam u Chloe, a przy Chloe nic nie zrobi bo ją przecież wielbi. (TAK, DOBRZE CZYTASZ, EVANS.)
A Kamil stał się dziwny, przypomina tak troszkę męską wersję Klołi, to obrzydliwe. Ona cała jest jakaś słodko obrzydliwa.
Powinnam się uczyć matematyki, żeby było jeszcze zabawniej.
A niedługo będę stara, sexi ejtin i takie tam. Może w końcu urosną mi cycki albo ja cała urosnę bo aż mi się przykro robi jak Sajgona się tak garbi. Kręgosłup mu pęknie, a wtedy trudniej będzie mu zabijać ludzi.
Ach i kupiłam sobie kanarka, w imię nie swojej miłości.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)